Mistrzowska kuchnia rozpoczyna się od ziarna – ekskluzywny wywiad z Tomaszem Leśniakiem

Mistrzowska kuchnia rozpoczyna się od ziarna – ekskluzywny wywiad z Tomaszem Leśniakiem

Tomasz Leśniak – kucharz Reprezentacji Polski i twórca Bistro Bene – zdradza kulinarne sekrety, opowiada o filozofii „od ziarna do talerza” i autorskiej linii Plony. Jakie danie podbiło podniebienia gości? Jak sport inspiruje go w kuchni? Przeczytajcie wywiad i skorzystajcie ze zniżki w Viceversa na wyjątkowe smaki Bistro Bene!

Co zjadł Pan dzisiaj na śniadanie?

Jest już czternasta! Przed chwilą w pośpiechu zjadłem dwie frankfurterki, ale to raczej wyjątek niż reguła. W Bistro Bene oferujemy szeroki wybór śniadań. Gdy otwieraliśmy bistro w 2017 roku, postanowiłem, że to właśnie śniadania będą naszym najmocniejszym punktem. W tamtym czasie śniadaniownie w Krakowie nie były jeszcze tak popularne. Od tego momentu stale się rozwijamy i niezmiennie utrzymujemy się w czołówce najlepszych miejsc na śniadanie.

Co w takim razie można zjeść u Was na śniadanie?

W naszym menu znajdziecie zarówno klasyki, jak i oryginalne interpretacje popularnych dań. Oferujemy croque madame, wyjątkowego tosta francuskiego, autorską wersję szakszuki czy belgijskie gofry, które obecnie podajemy z dodatkiem labnehu, aby przełamać ich słodycz. Stawiamy na sezonowość i kreatywność – nasze propozycje zmieniają się w zależności od pory roku, a kuchnia to dla nas przestrzeń do eksperymentów i nieoczywistych połączeń smakowych.

Słyniecie z czegoś jeszcze – opowie nam Pan, czym są Plony?

Plony to nasza autorska linia naturalnych produktów, które niedawno po raz pierwszy zamknęliśmy w słoikach. Tworzymy przetwory i kiszonki, głównie z własnych upraw, a jeśli sięgamy po dodatkowe składniki, to zawsze od lokalnych rolników, z którymi współpracujemy. Obecnie oferujemy trzy rodzaje konfitur: śliwkową, z rumem oraz z cynamonem, a także kolekcję sosów, w tym barbecue. Nasze produkty znajdziecie nie tylko w menu śniadaniowym, lecz także w innych daniach serwowanych przez cały dzień. Można je również kupić na miejscu w bistro.

Jakie jest Pana ulubione śniadanie z menu?

Naleśniki Croque Madame i Crois Dog. Crois Doga wymyśliłem kilka lat temu i nawet sprawdzałem, czy ta nazwa już istniała. To moja autorska interpretacja hot doga – zamiast tradycyjnej bułki użyłem croissanta. Do tego dodajemy prażoną cebulkę, nasz autorski sos BBQ Antonio oraz wędzony majonez.

Oryginalne! Skąd ten pomysł?

Nie będę ukrywał – od prawie 20 lat gotuję dla Reprezentacji Polski w piłce nożnej, to naprawdę sporo czasu. Podróże i doświadczenia ze świata inspirują mnie do tworzenia nowych dań, które później staram się przenosić do naszego menu. Oczywiście nie tworzę go sam. Mam świetnego szefa kuchni, dedykowanego szefa śniadań oraz zespół pełen zaangażowanych ludzi, którym mogę w pełni zaufać. To oni wkładają w to miejsce całe serce.

Jak narodziła się Pana miłość do gotowania?

Od dziecka ciągnęło mnie do kuchni. Kiedy jeździłem do babci, zawsze zajmowałem miejsce tuż obok niej, przy kaflowym piecu. Stał tam mały taborecik, na którym przesiadywałem godzinami, pomagając wałkować ciasto na makaron do niedzielnego rosołu. Już wtedy gotowanie sprawiało mi ogromną radość. Nie przepadałem za karpiem na Wigilię, więc co roku starałem się znaleźć sposób, by przygotować go tak, aby mi smakował. Ta ciekawość i eksperymentowanie z jedzeniem doprowadziły mnie do wyboru szkoły gastronomicznej i decyzji, by zostać kucharzem.

Praktyki w krakowskiej restauracji Wierzynek były przełomowym momentem – to tam złapałem bakcyla do gotowania. Wierzynek to jedna z najstarszych polskich restauracji, z niezwykłymi tradycjami i ogromnym doświadczeniem. To była prawdziwa szkoła życia. Pamiętam, jak przywożono dziczyznę prosto z polowania – bażanty i perliczki trzeba było oskubać z piór, usunąć śrut, a potem odpowiednio przygotować. Podobnie było z zajęcami, królikami czy dzikami. To były wyjątkowe doświadczenia, które ukształtowały mnie jako kucharza.

Co jeszcze zapadło Panu w pamięć z tamtego okresu?

Przede wszystkim smak świeżych warzyw i owoców – naturalnych, nieidealnych, ale pełnych aromatu, w przeciwieństwie do tych, które dziś często wyglądają jak z kopiarki. To właśnie tęsknota za tymi smakami sprawiła, że powstały Plony. W czasie pandemii postanowiłem zacząć uprawiać własne warzywa i owoce na potrzeby restauracji. Dzięki temu latem korzystamy ze świeżych, sezonowych produktów, a zimą sięgamy po nasze przetwory.

Skąd u Pana ten sentyment do tradycji?

Podróżując z Reprezentacją Polski, często trafiałem do mniej oczywistych miejsc – Kazachstanu, Azerbejdżanu, Armenii i innych krajów wschodnich, gdzie globalizacja jeszcze nie zatarła lokalnych smaków. W tych regionach produkty wciąż są naturalne, a jedzenie smakuje tak, jak powinno. To doświadczenie uświadomiło mi, jak ważne jest mieć dostęp do autentycznych, wysokiej jakości składników. Dlatego postanowiłem stworzyć własne zaplecze produktów. Zresztą sama filozofia takiego podejścia jest niezwykle inspirująca – kreujemy dania od ziarna aż po gotowy posiłek.

Myślę, że to rzeczywiście coś unikatowego! Czy można więc powiedzieć, że Bistro Bene to prawdziwie polskie smaki?

Pod koniec zeszłego roku postanowiłem zmienić styl bistro – zarówno w sposobie serwowania dań, jak i ich kreacji. I muszę przyznać, że to chyba moja pierwsza oficjalna wypowiedź na ten temat (śmiech). Zamknęliśmy lokal na miesiąc, odmalowaliśmy ściany, wymieniliśmy część mebli, oświetlenia i dodaliśmy nowe akcenty, które jeszcze mocniej podkreślają naszą koncepcję. Postawiliśmy wszystko na kuchnię polską – także w wystroju! Chcieliśmy, by atmosfera przywoływała wspomnienia domowych przyjęć u cioci, mamy czy babci. Bo wszędzie dobrze, ale w Bistro Bene najlepiej. Czerpaliśmy też inspiracje z PRL-u, nadając im nowoczesną formę w naszym menu.

Viceversa, co to?

Viceversa to największa wyszukiwarka wydarzeń w Krakowie!

Miej wszystkie wydarzenia zawsze pod ręką, organizuj spontaniczne wypady ze znajomymi i już nigdy nie przegap niczego ciekawego!

Udało Wam się przywrócić jakiś zapomniany przepis z PRL-u?

Tak! Na przykład kotlet pożarski – w latach 80. był bardzo popularny, a dziś mało kto o nim pamięta. To siekane mięso drobiowo-cielęce, panierowane w grzankach, dzięki czemu ma wyjątkowo chrupiącą skórkę. Od tygodnia serwujemy nowe menu i nie będę ukrywał – nasz kotlet de volaille to prawdziwy hit! Znajdziecie u nas też fish & chips z dorszem znad morza, połowę pieczonego kurczaka z rożna w domowym sosie, kluski śląskie w wegańskim demi-glace, pierogi z wołowiną, klasycznego schabowego z pianką z sosu holenderskiego i… brisola – gwiazdę stołów z lat 80. Odtwarzamy polską kuchnię w innowacyjny sposób – musicie spróbować!

Mam wrażenie, że część z tych dań została zapomniana albo serwuje się je w bardzo podstawowej wersji w barach mlecznych. A co z zakąskami?

Oczywiście – śledzik, befsztyk tatarski (który najlepiej smakuje w duecie z kieliszkiem wódki!), a kelnerzy tradycyjnie dopytują, czy podać maggi. Do tego zapiekanka ziemniaczana z majonezem truflowym i kumpir krakowski, czyli pieczony ziemniak w najlepszym wydaniu. W zupach klasyka – rosół z wkładką, wołowy strogonow i codziennie inna zupa dnia, od flaków po ogórkową czy barszczyk z krokietem. A na coś konkretniejszego? Genialne pyzy z kaczką i orzechem laskowym!

Brzmi jak niedzielny obiad u rodziców, za którym każdy tęskni. A na deser?

Koniecznie! Mamy pierogi na słodko – jak u babci, ale w nowoczesnym wydaniu. Nadzienie to klasyczny, słodki twaróg, a ciasto, inspirowane ravioli, jest żółte i ma kształt cukierków. Do tego palone masło i zamiast tradycyjnej kwaśnej śmietany – lody z kwaśnej śmietany. Klasyka z nutą innowacji!

Bez jakiego składnika nie wyobraża sobie Pan gotowania?

Masła. Zdecydowanie. Jestem tradycjonalistą – jeśli danie wymaga masła, używam masła. Jeśli smalcu, to nie ma kompromisów – smalec musi być!

Co jest „best of” Bistro Bene?

Mamy dwa absolutne hity, które od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Pierwszy to nasz burger – w aktualnej wersji z chrupiącym boczkiem, serem cheddar i majonezem truflowym. Podajemy go z naszym autorskim sosem barbecue z kolekcji Plonów. Drugim daniem jest Tomahawk – stek z polskiej wołowiny, który zostawiliśmy w menu, bo nasi goście lubią od czasu do czasu zjeść porządny kawałek doskonałego mięsa.

Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy?

Nie będę ukrywał – nie ma nic lepszego niż widok zadowolonych gości, którzy wychodzą z restauracji usatysfakcjonowani smakiem i jakością jedzenia. Uwielbiam gotowanie, ale równie ważne jest dla mnie prowadzenie restauracji jako całości. To nie tylko kuchnia, ale też atmosfera, muzyka i wszystkie detale, które składają się na wyjątkowe doświadczenie.

Czego nauczył się Pan, gotując dla Reprezentacji Polski?

Z Reprezentacją Polski jeżdżę już od 20 lat! To ogromne doświadczenie, przede wszystkim dzięki wiedzy zdobywanej na całym świecie. Mam też wyjątkową okazję poznawać kultury w ich autentycznej, codziennej formie – nie takiej, którą widzą turyści w hotelach, ale tej prawdziwej, obecnej w kuchniach i stołówkach. Kiedy trafiam do nowego kraju, nie tylko gotuję, ale staję się częścią lokalnego zespołu i obserwuję, jak wygląda ich codzienne życie. Jeśli wychodzę na posiłek, to nie do restauracji dla turystów, ale na stołówkę, gdzie jedzą miejscowi – to najlepszy sposób, by naprawdę zrozumieć kulturę danego miejsca.

Jeśli nie kuchnia polska, to jaka kuchnia z całego świata?

Niesamowicie lubię kuchnię arabską – te smaki są mi wyjątkowo bliskie. Na przykład po powrocie z Kataru przygotowaliśmy oryginalne katarskie kofty, takie jak te, które tam grillowano na szpadach. Zrobiliśmy je w nowoczesnej odsłonie, ale bazowaliśmy na autentycznym przepisie, który przywiozłem stamtąd. To jest wspaniałe – jeśli czegoś nie jestem pewien, zawsze mogę skontaktować się z kolegami-kucharzami z całego świata, których poznałem przez lata, i zapytać: „Słuchaj, przypomnij mi, co dokładnie dodawaliście do tego dania” albo „Podziel się przepisem!”. Taka wymiana doświadczeń, poznawanie ludzi i ich kultur jest niezwykle inspirujące.

Przebywanie z drużyną i zawodnikami to dla mnie również coś wyjątkowego. Przez te wszystkie lata wielu zawodników zaczynało swoją karierę przy mnie, wielu też kończyło. To ogrom czasu, wiedzy i poświęcenia. Nie ma co ukrywać – często mnie nie ma, długo jestem poza domem. A swoją drogą, jest Pani jedyną osobą, której udzielam wywiadu na ten temat, ale…

Tak?

Od tej soboty zaczynam zgrupowanie z pierwszą Reprezentacją Kobiet, która awansowała w ubiegłym roku na Mistrzostwa Europy. Pani trener poprosiła mnie o pomoc w organizacji całego zaplecza kulinarnego. To dla mnie niesamowite, nowe doświadczenie, zwłaszcza że współpracujemy z dwoma dietetykami – żywienie kobiet różni się nieco od tego, które stosujemy w męskiej reprezentacji.

To wspaniała wiadomość! Ogromne gratulacje – to kolejne wielkie wyróżnienie i dowód na Pana profesjonalizm. Życzę samych sukcesów w pracy z Reprezentacją Kobiet oraz serdecznie dziękuję za tę rozmowę!

A jeśli macie ochotę spróbować autorskich dań Tomasza Leśniaka, koniecznie zajrzyjcie do Bistro Bene! Dzięki aplikacji Viceversa możecie skorzystać tam ze specjalnej zniżki i przekonać się, dlaczego to jedno z najlepszych miejsc na kulinarnej mapie Krakowa 🍽️

No items found.
Poczuj atmosferę grudnia z Viceversa App!

Jedyne co można Ci zarzuć w grudniu to... kocyk na plecy? Skoro czytasz te słowa to nie ma już odwrotu - pokrzyżujemy Ci plany pozostania w domu. Sprawdź przegląd najciekawszych wydarzeń w Krakowie, Warszawie oraz Śląsku i daj się porwać grudniowej atmosferze🎄

O Indiach wiedzą wszystko! Wywiad Indus Tandoor

Indyjska kuchnia to coś więcej niż tylko jedzenie – to styl życia, filozofia, zapachy, barwy i niezwykła gościnność. Dziś rozmawiamy z Karoliną Prizel – managerką wyjątkowego miejsca, które nie tylko karmi, ale także przybliża Polakom indyjską kulturę. Od Diwali po Bollywood Nights – ten lokal to coś więcej niż restauracja. To podróż do Indii, bez konieczności opuszczania miasta.

Top 10 studenckich miejscówek ze zniżką od Viceversy!

Hej Studenci! Co powiecie na aplikację, która otwiera drzwi do wielu restauracji, barów i kawiarni równocześnie nie nadszarpując Waszego portfela? Przed Wami przewodnik po najfajniejszych lokalach gastronomicznych w Krakowie ze zniżką od Viceversa 🤙

Sign up to our newsletters and we'll keep you in the loop.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.