Postaw TAGa w jednym ze 100 najlepszych barów na świecie!

Postaw TAGa w jednym ze 100 najlepszych barów na świecie!

Nie musisz jechać na drugi koniec świata, żeby zaserwować sobie najlepszy koktajl! W nowym krakowskim spocie wypijesz jednego ze 100 najlepszych drinów na całym świecie! Robi wrażenie, można się aż zapowietrzyć, dlatego my udamy się czegoś napić, a Ciebie zostawimy z wywiadem z Bobasem, właścicielem kanjpy. Cheers 🍸

Viceversa: To na początek - przedstaw się, jak masz na imię, jakiś pseudonim może i co ogólnie tutaj robisz?

TAG (Maciek/Bobas):  Nazywam się Maciej Mazur, mam ksywę Bobas, wystarczy spojrzeć na tą dziecięcą twarz jak się śmieję :) . Ksywa przylepiła się do mnie od kiedy zamieszkałem w Krakowie i jestem właścicielem TAGu.

Jakieś wydarzenie muzyczne ostatnio przykuło Twoją uwagę?

Ostatnio byliśmy akurat na ostatniej trasie Quebonafide, na koncercie w Tauronie i było naprawdę super. Fajny performance. To było wydarzenie, to nie był tylko i wyłącznie koncert.

Jakiś mecz może albo inne wydarzenie sportowe, które ostatnio przykuło Twoją właśnie uwagę?  

Na pewno mecz Szkocja - Ukraina, który był w Krakowie i grali na stadionie w Cracovii. Ilość panów w kiltach była niesamowita i niespotykana.

Jakich ludzi spotkamy wchodząc do Waszego lokalu?

TAG jest miejscem, w którym każdy może się poczuć dobrze. Serwujemy tylko i wyłącznie koktajle, więc skupiamy się na tym, nie są to proste miksy, bo wychodzimy z założenia że staramy się robić koktajle dla naszych gości i staramy się zrobić je jak najlepiej się tylko da.

TAG jest też miejscem, które łączy trochę street art z klasyką. Nasi goście to grupa dość zróżnicowana, raczej nie są to tylko ludzie młodzi, osoby starsze jak najbardziej też. W pobliżu jest Teatr Bagatela, więc ludzie po spektaklach też do nas często wpadają.

Co jara Cię w codziennym życiu?

To, co tutaj robimy, to jest moją niezwykłą pasją. Nie bez powodu zdecydowałem się otworzyć takie miejsce i współtworzyć je z całą ekipą, więc rzeczywiście, to jest jedna z moich największych zajawek. Jeśli chodzi o inne pasje to też na pewno sport i to różnego rodzaju. Formuła 1 czy inne dyscypliny, które są może mniej popularne, ale są super widowiskami.

A gdzie możemy na Ciebie wpaść w Krakowie?

Po godzinach pracy to jak najbardziej Neon na ulicy Brzozowej, to są nasze bardzo dobre mordy, z którymi się super trzymamy. The Trust, to też kolejny koktajl bar, też na krakowskim Kazimierzu, niedaleko placu Wolnica. To są miejsca, które są nam bliskie, nawet nie przez to, że też serwują koktajle, ale po prostu są to niesamowici ludzie i trzymamy się bardzo blisko, więc jak najbardziej tam możemy się spotkać na jakąś banieczkę albo na piwo.

A na co nie żałujesz pieniędzy?

Na pewno na wyjścia do fajnych miejsc, chociażby restauracji. Kiedy jestem w miejscu, gdzie ludzie rzeczywiście przykładają dużą uwagę do tego, co serwują, wkładają w to dużo serducha, ja jako gość to doceniam. To przekłada się na moją pracę za barem, staram się przyjąć swoich gości jak najlepiej. Jeśli to widzisz z drugiej strony, kiedy to role się odwracają to okazuje się, że czasem nawet nie jest najważniejsze to, co pijesz czy jesz (jeśli chodzi o restaurację), ale to, w jaki sposób ktoś o ciebie zadba, jak się czujesz w danym miejscu.Wyjścia do takich właśnie miejscówek gastronomicznych to na pewno jest coś na czym nie oszczędzam.

A tutaj w lokalu macie coś, z czego jesteście najbardziej dumni?

Temat jest bardzo świeży, bo parę dni temu dowiedzieliśmy się, że jesteśmy, jako pierwsze miejsce z Polski, na prestiżowej liście, która nazywa się 50 Best Bars i jesteśmy na 97. miejscu na świecie wszystkich koktajl barów! Patrząc, ile jest koktajl barów na świecie, to jest to rzeczywiście niezwykłe osiągnięcie. Po dwóch latach istnienia TAGu takie wyróżnienie, to jest to na pewno coś, z czego jesteśmy mega dumni.

Viceversa, co to?

Viceversa to największa wyszukiwarka wydarzeń w Krakowie!

Miej wszystkie wydarzenia zawsze pod ręką, organizuj spontaniczne wypady ze znajomymi i już nigdy nie przegap niczego ciekawego!

A jakaś ploteczka, która tutaj krąży po lokalu?

W momencie, kiedy mieliśmy lockdown, kiedy nie można było się spotykać, chodziły ploty, że można tutaj przyjść normalnie napić się alkoholu. Nic o tym nie wiem i nie wiem, kto wpadł na taki głupi pomysł, ale były takie ploty.

Jaka jest historia stojąca za waszym TAGiem?

TAG to oczywiście podpis graficiarzy, artystów, którzy zostawiają go pod swoimi różnego rodzaju dziełami, a my chcieliśmy to przenieść na świat barowy. Kiedy zaczynasz swoją przygodę za barem, czy to jako barman, czy to jako gość, zaczynasz od prostych rzeczy, takich bardziej klasycznych, na przykład mojito, piña colada i to jest początek drogi. Z czasem jako barman zaczynasz się jarać, robić jakieś swoje autorskie rzeczy, inaczej do tego podchodzisz. I my właśnie w ten sposób też działamy, bierzemy taki koktajl klasyczny i zmieniamy go troszkę w bardziej modern stronę. Stawiamy na tym swojego TAGa, czyli taki swój podpis, dlatego napijecie się koktajli od klasyków po nasze nowoczesne twisty. To będzie fajny koktajl, który kojarzy się nam z jakimś smakiem, z czymś, co dobrze znamy, ale w zupełnie nowym wydaniu.

Jakaś perełka u was, którą polecisz, taki crème de la crème?

Mamy dwa takie koktajle, które są z nami od pierwszego dnia. Stwierdziliśmy, że chcemy mieć takie dwa, które właśnie będą naszymi signature koktajlami. Pierwszy to Where is my piña colada? To jest twist na klasycznej piña coladzie, czyli mamy tu ananasa i kokosa, a my robimy go w wersji klarownej, czyli przezroczystej. Dlatego nazwaliśmy go Where is my piña colada?, bo nie widać gdzie jest ta piña colada. Robimy go z syropem ze słonego banana i z wodą kokosową. A drugi to koktajl, który jest bardzo znanym globalnie klasykiem, nazywa się Old Fashioned, czyli proste połączenie Bourbonu, odrobiny cukru i gorzkich kropli. My mamy koktajl, który nazywa się Nut so old i robimy go na szkockiej whisky w połączeniu z syropem z kaffiru, sezamu i odrobiną sosu sojowego. Także to są takie dwa koktajle, które zawsze były, są i będą, bo to jest coś, co rzeczywiście pokazuje dokładnie to, czym się tutaj zajmujemy.

Brzmi pysznie, a co Was wyróżnia od konkurencji, jeśli w ogóle macie konkurencję?

Ja podchodzę do tego troszeczkę inaczej, wydaje mi się, że każde miejsce, jak chociażby miejsca, z którymi bardzo mocno się trzymamy, czyli Neon i the Trust, jest zupełnie inne i to jest dla mnie naprawdę super. My stworzyliśmy coś takiego, co nazywa się TNT, jest to właśnie kooperatywa trzech barów -> the Trust, Neon i TAG, gdzie wspieramy się i pokazujemy naszym gościom, że można odwiedzać różne super miejsca.

Może ktoś będzie chciał pójść do miejsca bardziej klasycznego i wybierze się do Trusta, a inny będzie chciał zbić pionę i pośmiać się w Neonie. Jeszcze inni będą blisko Starego Miasta i będą szukać fajnej atmosfery ze spoko muzyczką i przyjdą do nas (TAGa).

Jakaś ciekawostka o Tobie?

Myślę, że Bobas to już jest duża ciekawostka, ale jeśli nikt tego nie słyszał, to może być dziwne.

Dobra, dziękuję Ci bardzo za wywiad!

Super klasa.

Artysta na mieście - wywiad z Olkiem

Prawdziwy człowiek renesansu, artysta przez duże “A”. W wywiadzie z Olkiem znajdziecie mnóstwo inspiracji, m.in. co robić, gdy nie ma co robić, a smartfon leży rozładowany. Może uda się Wam spojrzeć na świat przez kolorowe okulary Olka? 🎨

Najprzyjemniejsze ogródki gastronomiczne w Krakowie – MUST SEE NA LATKO

Dziś bez ogródek mówimy o najfajniejszych ogródkach restauracyjnych i gastronomicznych w Krakowie, gdzie nasycisz oko ciekawym wystrojem lub bujną zielenią, a brzuszek czymś turbo smacznym. No to jedziemy!

Czy najlepsze śniadania w Krakowie są tylko na Kazimierzu?

Utarło się, że najlepsze śniadaniowe spoty w Krakowie można znaleźć na Kazimierzu. Czy warto się wygrzebać z łóżka dla śniadania tylko w tej dzielnicy? Dziś postaramy się obalić ten mit, zapraszamy do lektury śniadaniowego przewodnika po Krakowie vol. 1 🥐

Sign up to our newsletters and we'll keep you in the loop.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.