Faktura na gastro - brać, czy nie brać? Rozmowa z ekspertem + lifehack na kolację na mieście za pół ceny!

Faktura na gastro - brać, czy nie brać? Rozmowa z ekspertem + lifehack na kolację na mieście za pół ceny!

Faktura na gastro - brać czy nie brać, oto jest pytanie, które wielu z Was zadaje sobie i swoim księgowym. Z dzisiejszej rozmowy z Tomaszem Stachnikiem – prawnikiem i księgowym, dowiecie się, czy branie faktury na wyjście do restauracji jest zgodne z prawem. Mały spoiler: mamy dobre informacje✌️

Na dobry początek, jakbyś mógł się przedstawić i powiedzieć, w czym się specjalizujesz?

Tomasz Stachnik. Jestem specjalistą od spraw podatkowych i łączę prawo z księgowością, co jest plusem, ponieważ jest mało prawników, którzy umieją księgować i mało księgowych, którzy dobrze znają prawo. Można powiedzieć, że mam na koncie ćwierćwiecze doświadczenia. Miałem okazję doradzać zarówno przy dużych, jak i małych projektach biznesowych i nie tylko. Przekładam wiedzę na życie.

Czy podczas wyjścia na lunch, czy kolację można wziąć fakturę na firmę?

Przepisy podatkowe zezwalają zaliczyć wszystko w koszty uzyskania przychodu, co jest związane z prowadzoną działalnością gospodarczą i co zmierza do osiągnięcia bądź zachowania przychodu, z wyjątkiem wydatków enumeratywnie wymienionych w ustawie, które nie mogą być uznane za koszty uzyskania przychodu. Przy czym osiągniecie tego przychodu, nie jest warunkiem koniecznym. Nie musi dojść do sytuacji, w której podpisana zostanie umowa czy kontrakt, dzięki któremu zarobimy. Wystarczy sam fakt, że taki był cel spotkania biznesowego w restauracji z potencjalnym klientem. Wtedy argumentujemy, że jest to spotkanie po to, aby utrzymać dobrą relację biznesową lub takową nawiązać.

Czy napotykamy w tej kwestii jakieś ograniczenia prawne?

Jedynym ograniczeniem powinno być powiązanie wydatku z uzyskanym potencjalnie przychodem. Gdybyśmy przesadzili z wydatkami, Urząd Skarbowy ma prawo zakwestionować te wydatki, uznając, że nie mają uzasadnienia ekonomicznego. Prosta sprawa, należy zachować zdrowy rozsądek tak jak z każdym innym wydatkiem. Jeśli jesteś pośredniczką handlową, która zarabia 10 tysięcy złotych miesięcznie i te 10 tysięcy wydatkujesz miesiąc w miesiąc na restauracje, to niestety nikt Ci nie uwierzy, że to zdroworozsądkowy wydatek. Jednak jeśli tych spotkań jest kilka – nie widzę przeciwwskazań.

Czego w takim razie nie można wrzucać w koszty?

Są to rzeczy, które są stricte numeratywnie wymienione w ustawie, jednak usługi gastronomiczne do nich nie należą. Nie ma ustawowego zakazu odliczania usług gastronomicznych od podatku, ale trzeba rozróżnić dwie rzeczy: podatek dochodowy i VAT. Niestety VATu od gastronomii nie odliczymy i jest to wprost zapisane w ustawie. Za to VAT możemy odliczyć od usług cateringowych, więc czasami warto go zamówić i jest to jakiś pomysł na ograniczenie wydatków podczas organizowania spotkań biznesowych.

Viceversa, co to?

Viceversa to największa wyszukiwarka wydarzeń w Krakowie!

Miej wszystkie wydarzenia zawsze pod ręką, organizuj spontaniczne wypady ze znajomymi i już nigdy nie przegap niczego ciekawego!

Jak powinna być opisana faktura na obiad czy kolację, aby księgowy był spokojny?

Faktura powinna być opisana jako spotkanie biznesowe z kontrahentem. Możemy napisać z którym, ale moim zdaniem nie ma takiej potrzeby. Tutaj specyfika biznesu ma też duże znaczenie, jeśli jesteśmy brokerem ubezpieczeniowym, którego styl pracy polega na ciągłych spotkaniach, tych faktur może być wiele. I może być to kawa i ciastko lub mały lunch.

Czyli rządzi tutaj nic innego jak prawa logiki. Czy alkohol też możemy wpisać w koszty?

Dokładnie tak, nie ma rozgraniczenia pomiędzy wydatkami – czy jest to kieliszek wina, czy butelka whisky. Alkohol rzeczywiście jest wciąż postrzegany bardziej restrykcyjnie. Pamiętam czasy, gdy herbatę i kawę można było “wrzucić” w koszty, ale mleko już nie, bo ono było uznane  już jako towar zbytkowy, na szczęście to się zmieniło. Wydatek nie może być uznany za koszt uzyskania przychodu jeżeli ma charakter reprezentacyjny i często Organy Skarbowe pod ten przepis starają się zaliczyć wydatki na alkohol/

Kiedy trzeba brać fakturę, a kiedy może być paragon z NIP-em?

Kiedyś, aby wziąć coś w koszty, trzeba było mieć fakturę, nawet na złotówkę. Na szczęście ustawodawca poszedł z duchem czasów i postanowił ułatwić życie zarówno przedsiębiorcom, restauratorom, jak i małym firmom czy kupującym. Obecnie nie trzeba brać na wszystko faktury. Limit wynosi 450 zł, do tej kwoty wystarczy paragon z NIP-em. Jest to tak zwana faktura uproszczona, która jest dokumentem tożsamym z fakturą.

Co uznałbyś za kwestię najbardziej dyskusyjną przy wpisywaniu tego typu wydatków koszty?

Z pewnością jest to skala tych wydatków, czyli częstotliwość i wielkość.

Profil prowadzonej działalności nie ma tu znaczenia?

Nie ma znaczenia tak długo, jak kierujemy się zasadą logiki. Pośrednik będzie miał naturalną koleją rzeczy takich faktur więcej niż dystrybutor hurtowni. Jeśli mamy dużą firmę i milionowe obroty, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby iść na spotkanie z klientem i wydać nawet kilka tysięcy złotych na obiad w restauracji. Im większy i cięższy biznes, tym większe wydatkowanie.

Jak myślisz, dlaczego ludzie tak bardzo boją się wpisywać wydatki gastronomiczne w koszta?

Odpowiednia narracja Urzędów Skarbowych plus księgowi, którzy wolą unikać każdej formy ryzyka, nawet jeśli jest śladowa. Wiele osób stwierdza również, że dla tych pięćdziesięciu, sześćdziesięciu złotych nie warto. Jednak takim osobom polecam sobie to przemnożyć przez dwanaście miesięcy – robi się z tego suma, nad którą warto się pochylić. A mówimy raptem o jednej lub dwóch fakturach miesięcznie.

Dokładnie! A jeśli do tego dodamy zniżkę od Viceversa na 20% lub nawet 30% to jesteśmy do przodu nawet o połowę.

I to na jednym wyjściu do restauracji. Jednym słowem warto się w to bawić!

Serdeczne dzięki za podzielenie się dawką merytorycznej wiedzy, Tomku 🤝

A dla czytelników mam dobre wieści! Wprowadziliśmy nową funkcjonalność w Viceversa App, która sprawi, że branie faktury w restauracji będzie jeszcze łatwiejsze. Wystarczy, że w ustawieniach aplikacji wprowadzisz swoje dane i nie będziesz musiał ich za każdym razem przekazywać obsłudze lokalu. Wystarczy, że poprosisz o fakturę podczas skanowania zniżki, a takowa przyjdzie Ci na maila. Do zobaczenia na mieście! 🥂

No items found.
Oprowadź ziomka po Krakowie z Viceversą

Przyjeżdża do Ciebie ziomal z innego miasta na weekend? Przyjaciółka z czasów liceum, która jest spragniona wrażeń? Chcesz pokazać swoje miasto od możliwie najlepszej strony? Przychodzimy z pomocą! Opracowaliśmy dla Ciebie plan na dzień w Krakowie, który pozostawi same dobre wspomnienia i nie doprowadzi Cię się na skraj bankructwa. No to jedziemy 🕺

Pobyt w Krakowie? Najlepiej w hotelu Grand Ascot

Minimalistycznie i na luzie, wygodnie, jak w domu. Serdeczna atmosfera, która powita Was w progu, będzie towarzyszyć do końca pobytu. A po dniu pełnym wrażeń, najlepiej zawitać do hotelowej restauracji FOUR. Jednym słowem, warto tu być! 🏨

Poznaj największe rarytasy Ima Sushi

Według kultury japońskiej, dzielenie się sake ma przynosić szczęście, ale gwarantujemy Wam, że dzielenie się wiedzą odnośnie do tego, gdzie najlepiej zjeść daje go jeszcze więcej! Zapraszamy do rozmowy z Sandrą – zastępczynią managera Ima Sushi, gdzie zasmakujecie kuchni japońskiej premium w nowoczesnym wydaniu🍣

Sign up to our newsletters and we'll keep you in the loop.

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.